Odp: Przypon pleciony
: : nadesłane przez
Witek (postów: ) dnia 2002-02-15 23:35:15 z *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl
Na nimfę łowię często i nigdy nie używam do tego celu specjalnych przyponów.
Przypon wykonuję w całości z dwóch kawałków żyłki (Siglon) połączonych węzłem baryłkowym w ten sposób, że skoczek jest 15 cm "przedłużeniem" zyłki głównej, natomiast mucha prowadząca dowiązana jest na 40 cm kawałku ciut cieńszej żyłki.
(zapobiega to urywaniu całego zestawu i w pewnym stopniu ogranicza "plątanie" skoczka) A propos - malutki krętlik z agrafką łączący sznur z przyponem całkowicie eliminuje skręcanie się żyłki (oczywiście przy łowieniu na "suchą" trzeba go zdjąć)
Cała długość przyponu waha się od 1,5 do 2 m - zależy od głębokości wody.
Podobne przypony stosują prawie wszyscy muszkarze w mojej okolicy.
Przy połowie na suchą muchę niekiedy używam "mundkowych" plecionych przyponów z dowiązanym metrowym odcinkiem żyłki - łatwo się rzuca i dobrze układa. Czesto łowię też z przyponem z jednego po prostu odcinka żyłki.
Aczkolwiek będac czasami na zawodach na Sanie zmuszony byłem do powiązania przyponu z kilku odcinków żyłki o zmniejszających się średnicach tak jak według "starych" receptur. O takich gotowych firmowych przyponach nie mam jednak najlepszego zdania.