| |
I tu się z Tobą zgodzę, ludzie kupują pod wpływem wszystkiego tylko nie własnych ocen i potrzeb, ale jest w tym bardzo wiele winy (i zasług) sprzedających. Nigdzie nie można tego wypróbować przed samym zakupem, a nawet gdy można taki zakup zwrócić, to i tak nic to nie daje bo następny z serii tez może w dłoni nie leżeć. A co tu w ogóle mówić o bezpośrednim porównaniu podobnych wędek, że o firmach nie wspomnę. A ponadto dość trudno mniej wprawnym ocenić co właściwie potrzebują. W Niemczech, przy co lepszych salonach masz basen z przygotowanymi, zmontowanymi wędkami i instruktorem obok. Dobre oko fachowca już po chwili oceni co umiesz i co Ci leżeć powinno, jak jeszcze mu powiesz gdzie i jak łowisz to potrafi naprawdę dobrze doradzić.
A z tymi kijami określanymi jako markowe to tez bywa różnie, widziałem taki ranking (co prawda cenowy) w USA, gdzie wyroby Thomas & Thomas nie mieściły się w pierwszej 30-stce.
A sam w praktyce najczęściej trzymam w dłoni Visiona czy Loop’a, czyli półka cenowo średnia, akurat chwilowo najbardziej mi leżą. Za kilka lat wszystko co dostępne i tak będzie markowe i relatywnie znacznie tańsze, w końcu takie są trendy, więc ja bym się jednak mniej przejmował czym, a raczej gdzie i co łowić.
pozdr.
BT
|