Odp: Ile połamaliście kijów?
: : nadesłane przez
alternatywa (postów: ) dnia 2005-02-14 22:30:41 z *.neoplus.adsl.tpnet.pl
Pamiętam jedną sytuację z mojej wędkarskiej przeszłości.Jechałem rowerem na rybki, wędka wyśliznęła mi się z dłoni przechodząc przez przednie koło oparła się o ziemię unosząc mnie z rowerem w powietrzu i po wędce pomyślałem.Szkoda było dnia a łowić misię chciało bardzo.Zszedłem z roweru doszedłem do rzeki i zacząłem oglądać co nawywijałem.Patrze kij cały, byłem w szoku, sprawdziłem jeszcze raz i OK.Jedno co sie stało to z pierwszej przelotki przy korku zerwało omotkę. Także moje konto złamań jest czyste.