Odp: jaka żyłka na koniec przyponu
: : nadesłane przez
pawel kozlowski (postów: ) dnia 2004-10-20 08:02:38 z *.crowley.pl
witaj !
W moim przypadku siglon najczęściej pękał na węźle przy muszce - bardzo często miękkość tej żyłki widać przy zaciąganiu węzła - wtedy wiążę jeszcze raz węzeł o wiele mniej ciasny - natomiast podoba mi się charakterystyka pracy miękkiej żyłki - ale to co pisałeś o Karpiarzach wydaje się być słuszne w przypadku tej marki - często jest to żyłka zachwalana - ale ma swoje wady z racji swego "low-end'owego" rodowodu. Teraz robię przesiadkę na żyłkę twardą i zdam relację juz po wek'endzie. U mnie ten charakterystyczny dla twardych żyłek trzask, słyszałem u siebie naszczęscie
tylko raz - gdy na wyprostowanym idealnie sznurze poczułem udeżenie w mokrą - ale sądzę że coś spaprałem na węźle lub poprostu jakość żyłki była marniutka. Teraz mam nadzieję wreeszcie wypróbować o co tak naprawdę tutaj chodzi. Nie boje się suchej muchy - tu będzie to idalne, gdyż część siły przejmuje blank - natomiast mam poważny dylemat co do mokrej, gdyż sposób jej prowadzenia wyklucza blank jako element amortyzujący ( sznur wyprostwany ).