Odp: Mucha diawl-bach
: : nadesłane przez
jaro (postów: ) dnia 2004-05-10 11:16:53 z *.gazeta.pl
Kurcze - fantastyczna dyskusja - przyznam że wydrukowałem sobie cała - naprawdę na to zasługuje - czytam i odkrywam wiele ciekawostek oraz interesujacych spostrzeżeń. Niestety nie mogłem wcześniej właczyć się do niej bo byłem trochę zajety pisaniem Właściwie niewiele moża tu dodać. Ja mam takie spostrzeżenie na muszki historyczne:
pewne grupy much obwarowane są ogólnymi zasadami konstrukcyjnymi - np dobór rodzaju haczyka, piór żeńskich czy męskich itd. Często w sprzeczności z tymi zasadami stoją oryginalne receptury. Zawsze mam dylemat w takiej sytuacji czy wykonywać muszkę wg receptury czy wg zasad obowiązujących w danej grupie much. Z reguły kończy sie to wykonaniem muchy wg moich prywatnych preferencji.
Jeśli chodzi o ten konkretny przypadek to - jesli muszkę tę zaliczymy do "spiderowatych " czy "soft hackli" (wiem że to naciagane) to dałbym haczyk lekko short, jeśli jest to muszka "nimfowata" moża dać longa.
A wogóle to niekiedy wydaje mi się że część wzorów historycznych ( patrz na wspominanego Muddlera Minnow) wykonana jest delikatnie mówiac w pewnej niezgodzie z wymogami warszattowymi .
Tu mam do was pytanie - czy nie wydaje wam się wiele wzorów powstaje jako wynik doświadczeń i potrzeba chwili - zaś dobór haczyka jest drugorzędny - akurat taki jest pod ręką? Natomiast cyzelowanie muszek zostawione jest epigonom?