| |
Raz kupowałem wędkę na ebeyu i raz sznur (fabrycznie nowe rzeczy, jaki¶ sklep tam sprzedawał) i było identycznie. Tylko, że w tym przypadku obyło się jako¶ bez upoważnienia dla agencji celnej. (Aha upoważnienie dla agencji celnej jest ważne aż do jego odwołania, także płacimy 15 zł tylko raz). W tym przypadku także warto¶ć przesyłki była zadeklarowana na paczce w taki sam sposób jak na przesyłkach z Cabelasa (w foliowym opakowaniu). Cło i VAT pobrał kurier przy dostawie.
Tylko napisy used i gift (do pewnej warto¶ci nie orientuję się dokładnie jakiej) mog± uchronić przed cłem i VAT-em. Ja się w to jednak nie bawiłem. Produkty, które zamawiałem, po doliczeniu cła i VAT oraz kosztów poczty lotniczej (każdorazowo około 40-50 $) cena końcowa w Polsce wychodziła mniej więcej o połowę niższa niż w "naszych" sklepach.
Pozdrawiam i życzę udanych zakupów.
|