| |
Witam.
Drogi Panie "Tonkin", nie wiem jak naprawdę wygląda kwestia współpracy firmy Greys i Hardy, ale to co Pan pisze jest wprowadzaniem w błąd osób czytających Pana post.
Po Pana artykule dotyczącym wedek tonkinowych, był Pan ostatnią osobą, którą podejrzewałbym o takie teorie.
Z postu wnioskuję, ze cenę wędki ustala napis. Zaczy się,że Hardy robi kij za 500 funtów, zmienia naklejkę i pod szyldem Greys sprzedaje ten sam kij za 100 funtów. Bez zmiany zbrojenia, lakieru, technologi wytworzenia grafitu, etc.
Niestety, a może na szczęście, nie ma nic za darmo.
Pan ostatnio porównywał do Ferrari, ja sięgnę dużo niżej. Najnowszy Passat to jest Pana zdaniem ten sam samochód co Skoda Oktavia, tyle ze dla majętnych?
Pozdrawiam.
|