| |
Nie uwierzę, że dzisiaj ktoś produkuje jakiś specjalny antron lub SLF wyłącznie dla muszkarzy.
Otóż to. Świetne jest syntetyczne włókno ze sznurka gorsetowego. Odpowiednio "rozrobione" daje połyskliwy dubbing o doskonałej wprost konsystencji. Nie wydaje się gorszy czy jakkolwiek jakościowo pośledniejszy od "muszkarskich kolorowych watek" typu SLF. Przypuszczam, że takie włókienka zamawia się u ich producenta obsługującego rynek "sznurków i tasiemek" (ewentualnie w specjalnej gamie kolorystycznej), konfekcjonuje, dokleja etykietkę i mamy różne "gleamy dubbing". A mnie jakoś te nazwy handlowe irytują. Dla mnie materiały to coś, co należy pozyskać z otoczenia. Zająca, borsuka czy bażanta większość z nas nie zatłucze (zamiast tego kupi), ale tasiemkom i sznurkom warto się przyglądać i pozyskiwać, pozyskiwać...
|