Odp: salony wedkarskie Wrocław
: : nadesłane przez
Tom.k (postów: 2037) dnia 2005-11-24 09:19:07 z 62.233.251.*
To się kiedyś wybierzemy na Powodziowy. Byłem tam przy wysokiej, powodziowej wodzie koloru kawy z mlekiem - Kanał wyglądał jak Dunajec, tak woda sunęła - ale i tak łowiłem :/
Ryby, jak łatwo się domyślić, chodziły przy samych zalanych krzaczorach i trawach przybrzeżnych oraz w nich. Wlazłem na coś dużego, a raz wymachując zobaczyłem na wyciągnięcie ręki sporą płetwę.
Tuż za trawami chodził jakiś bolko, ale szanse złowienia go na muchę w tych okolicznościach były zerowe.
Się wybrałem!