| |
Ja po każdym łowieniu wycieram dokladnie blank, przelotki, mocowanie kołowroka i korek. Może to śmieszne ale w w torbie wożę niewielki recznik, który służy wyłacznie do tego celu. Jesli łowilem w deszczu, albo z innego powodu solidnie zamoczyłem kij to po powrocie do domu pozwalam mu wyschnąć przez noc przed włozeniem do pokrowca lub tuby. Wędki trzymam bez pokrowców, w osobnych tybach z przegródkami.
Po wyschnięciu lakier powinien ponownie stwardnieć. Kilka lat temu miałem podobną przygodę. Pzdrw, KR
|