Odp: Do Łukasza Dziedzica.....
: : nadesłane przez
Jachu (postów: 4487) dnia 2005-11-04 11:03:07 z *.poczta.lublin.pl
Łukasz. Kiedyś te rurki do łączników były robione z lepszych materiałów-bardziej elastyczne, ale mniejsza średnica. Mam jeszcze takie stare Rudiego Hegera. Najcieńszy łącznik z Dynowa u mnie na DT4 wchodził z dużymi oporami. Trza się trochę pomęczyć. Ostatnio zrezygnowałem z rurek zaciskowych, robię finisherem delikatną, krótką omotkę i lakieruję. Mocne, lepiej pływa, łatwiej przechodzi przez przelotki, nie wymieniam łącznika a jedynie sam przypon. Czasami stosuję patent podobny do pokazanego przez Jakuba. Od odpowiedniego haczyka z oczkiem odcinam łuk kolankowy. Ostrzę końcówkę i wciskam w koniec sznura na jakiś glue. Efekt ten sam.
Pozdrawiam