| |
O, nie zgodzę się!Spiningu jeszcze nie sprzedawaj!
Ja od tego sezonu śmigam z dwoma kijami-muchówką i spiningiem (oczywiście tam gdzie dam radę rozwinąć sznur). Trochę to dziwnie wygląda, np. muchówka w kieszeni kamizelki na plecach, ale...
Jak tylko zobaczę, że coś oczkuje to odkładam spining i rzucam suchą.Jak do tej pory udaje się przechytrzyć ryby. Raczej nie próbuję przy oczkowaniu najpierw blaszki, woblera, czy co tam jeszcze. Łatwo spłoszyć rybę. A zabawa przednia!
Pozdrawiam,
Jędrek
|