| |
Panowie,
Wczoraj z Rafałem P. odwiedziliśmy pierwszy raz OS San.
Lipienia tyle, że nie wiedziałem gdzie rzucać, były wszędzie nawet między nogami
Po południu najlepsze były małe jętki #16,18, brania wtedy były średnie. Lipienie i pstrągi ok 35cm. I upał ok 30stopni
Natomiast po godzinie 18 to się dopiero zaczęło, rójka chruścika i kilka gatunków jętek. Piękny widok pstrągów wyskakujących metr nad wodę za chruścikiem.
Złapaliśmy kilkanaście lipieni powyżej 35cm, największy złapany miał 46cm. Zapiął go Rafał na chrust z sierści sarny na haku 12!
Im większy chrust wieczorem tym chętniej zbierały go ryby. O godzinie 20 nie było już nic widać, nawet brzegu, więc musieliśmy zejść z wody.
Niesamowita odmiana iść na OS, już nie chodzi o ryby, tylko o liczbę wędkarzy. Czuje się jakby cała rzeka była tylko twoja.
Polecam!
|