| |
Skąd wniosek, że mam sklep???
Sam jestem klientem takowych lepsiejszych i gorsiejszych. Ale nauczyłem sie pytać i słuchać sprzedawców i już chyba wiem kiedy sprzedawca nadrabia miną bo nie wie, albo wie ale chce wcisnąć to co aktualnie ma.
Ale generalnie jak sprzedawca łowi to wie, ze ryzykuje spotkanie z niezadowolonym klientem na długość wędki nad wodą.
Fakt autentyczny sprzedawca zżenił znajomemu drogą wędkę do suchej bo najlepsza i tylko na taką....itd a sam nad wode bieże Jaxona Odeona za 160 pln bo mu pasuje.
Czasami lepiej postać godzinę w sklepie i kupić szpulę żyłki lub jakiś inny bzdet i posłuchać o czym się gada w realnym swiecie, niż kupić w ciemno coś drogiego z czego nie ma pożytku
|