Odp: Czy jest na to rada?
: : nadesłane przez
Tomasz Jeż (postów: ) dnia 2005-04-03 23:08:13 z *.internetdsl.tpnet.pl
Witam:)
Myślę, że w przytapianiu końcówki pływającego sznura przez nurt i prądy wody w rzece nie ma naprawdę nic niepokojącego (gorzej, gdyby tonął cały!:)) Z moimi linkami dzieje się dokładnie to samo, szczególnie w miejscach, gdzie mocno "rwie i kotłuje". A podobnie, jak Ty ja też używam sznurów 3M. Myślę, że... chyba nie ma na to rady, niestety;) A jak Twoja linka zachowuje się np. na spokojnych płaniach z leniwym uciągiem?
Pozdr T.J.