| |
Nie potrafię powiedzieć jaka jest zasada działania takiego łożyska. Nie wydaje mi się jednak, by sprawy o których pisze Wojtek miały większe znaczenie. Łożysko jednokierunkowe nie daje przy nawijaniu większego oporu niż włączona zapadka. Waga i rozmiary też nie większe niż kilku kulkowych, które znajdują się w niektórych kołowrotkach. Mój znajomy (bardziej biegły w mechanice) stwierdził kiedyś, że konstrukcja łożyska jednokierunkowego wymusza, by waleczki były osadzone w tworzywie. Może więc chodzi o trwalość takiego łożyska.Tworzywo w łożysku Okumy wydaje się dość miękkie. Może takie musi być? To być może (mała precyzja działania, jakieś wahnięcia szpuli) było przyczyną rezygnacji z ich stosowania, bo droższe kołowrotki mają być przecież niezawodne. Pamiętam też, że łożyska w kołowrotkach spinningowych czasami potrafią nie zadziałać w sytuacji, gdy gwałtownie pociągniemy za żyłkę. Przypomnę tylko, że kiedyś ABU wymyśliło prosty, niezawodny odpowiednik łożyska jednokierunkowego. Łowiłem Diplomatem 156 wiele lat (rocznik bodaj 85-ty). Od kilku szczęśliwym posiadaczem ponad dwudziestoletniego dziadka jest mój syn.
|