| |
Panie Bogdanie. Dystrybutorom sprzętu najłatwiej (najtaniej) zrobić jaki¶ pokaz przy okazji zawodów. Zawsze to przynajmniej kilkudziesięciu zawodników i dodatkowo iliu¶ widzów-potencjalnych klientów w jednym miejscu. Jak kto¶ sobie zażyczy tuzina topowych wędzisk, to też się pewnie chętnie umówi± na prywatny pokaz. Mam też jakie¶ dziwne przeczucie, że już niedługo będzie tak :pojedzie Pan sobie w pewne miejsce, wybierze "firmowy zestaw" i wypróbuje go Pan sobie w "firmowej" rzece. Na wielkich "firmowych" potokowcach- oczywi¶cie. A póĽniej miły, kompetentny przedstawiciel firmy ( może już takich maj± ? ), przekona Pana, że ten kijek to ma wszystkie inne pod sob±. Czyż nie milutka perspektywa . Wrócić do domu może bez ryby, ale z nowym kijaszkiem. Żyć nie umierać!
Pozdrawiam
|