| |
Moim zdaniem wilelkość kołowrotka nie ma takiego znaczenia jak klasa wędki i sznura. Ważne by sprzęt był dobrze wyważony i dobrze leżał w ręku. Używam teraz do wędki Shimano 11'6" AFTM 6-7 kołowrotka łososiowego LOOP 3W o średnicy 11cm, ciężarze 191gr i max. pojemności WF10F+ 200m podkładu i muszę powiedzieć. że łowi mi się super bo mimo, że kołowrotek jest duży i ma dużą pojemność to jest na tyle lekki, że zestaw jest wyważony ok. Nie wspomnę już o klasie w porównaniu do Shina czy Ron Tomphson ( z całym szacunkiem) na które łowiłem wcześniej i mimo, że pasowały " numerowo" do sznura i kija to łowiło się tym zestawem gorzej, bo nawet jeden z nich był cięższy od Loopa 3W.
Nie patrz na numer nawiń linkę (jak masz możliwość) na nowy kołowrotek zamocuj do wędki, na którą będziesz łowił i wtedy oceń czy jest ok, czy jest za ciężki itp. choć tak naprawdę można to ocenić dopiero po pierwszym wypadzie nad wodę. I to mała dygresja nasi sprzedawcy ( a może i kupujący?) jeszcze do tego nie dorośli- w Stanach w sklepach wędkarskich są sprzęty demo, idziesz nad wodę i próbujesz "na żywo" czy odpowiada ci kij lub kołowrotek lub to i to, potem sprzęt ten jest sprzedawany po niższej cenie na wyprzedażach.
To nie spinning, tu nie rzuca się z kołowrotka, moim zdaniem nie ma znaczenia czy kołowrotek jest wypełniony linką po brzegi czy nie ( bo jest większy lub mniejszy, ma numer 6,7 czy 8)), dużo ważniejszy jest niezawodny hamulec oraz sam ciężar aby odpowiednio wyważał cały zestaw co w konsekwencji mimo wielogodzinnego łowienia nie spowoduje zmęczenia ręki.
Co mi przeszkadza, że łowię kołowrotkiem do linki 10 czy 11 skoro łowi mi się ok!
Mało tego łowię linką nr 6 a zamieżam posłużyć się do krótkiej nimfy linką nr 1 i też tym kołowrotkiem!. Jak widać metoda też ma znaczenie- do krótkiej nimfy nie interesuje mnie zpasowanie numerów całego sprzętu ale przede wszyskim jego ciężar (akcja kija i hamulec kołowrotka również oczywiście).
Pozdrawiam
|