| |
To był rewelacyjny materiał do pochewek nimfek chruścika, kiedy w sklepach nie było różnokolorowych gumek Viniarda i Hendsa.
Wracając do węża:
1. Prasuje się wsadzając między folię alu, która powinna być z dużym zapasem szersza, żeby nie wypłynął podczas prasowania (niekiedy czynność należy kilkakrotnie powtórzyć).
2. Bardzo istotna jest temperatura żelazka, jeśli się go zagotuje, to pojawią się pęcherzyki powietrza, jeśli będzie za zimne to wyplujemy płuca i nic.
3. Wąż nowy jest mleczno-biały, najlepsze są stare pożółkłe, nawet trochę przypalone w pożarach.
4. Niewyprasowany jest b.grubaśny, tylko do nnimfek na hakach nr 6.
5. Przed prasowaniem można go podmalować pisakami wodoodpornymi na różne odcienie, nawet mieszać kolory bezpośrednio na wężu (ja maluję zielonym, żółtym i brązowym), robię też ciemnobrązowy kolorek na przedniej części pochewek hydropsyche, po wyprasowaniu kolor "wtapia się w materiał".
6. Kiedyś przed prasowaniem przykleiłem ciemnozieloną półprzeźroczystą folię samoprzylepną, po "zagotowaniu" gorącym żelazkiem - wyszła panerka żółto-zielona, rewelacja!
7. Innymi słowy jest to materiał dla eksperymentatorów, którzy mają dużo czasu.
8. Znam kolegę, który podmalowywuje pochewkę od spodu oliwkową kredką woskową, a włóczkę ciemnozielonym pisakiem, cudny efekt po dowiązaniu i przewiązaniu żyłką.
Poniżej zdjęcie mojej nimfki z węża
|