| |
Paweł nie przesadzaj, Jachu ma całkowitą rację, w Krakowie jest trochę tak (inaczej) łowiących .Jeśli nie Stare Miasto to przenieś się do „Kleparza” lub „Zwierzyńca”, chociaż w „Starym Mieście” dawniej była prężna sekcja muchowa i to z bardzo dobrymi zawodnikami, niestety nie wiem jak to wygląda obecnie. Nie znam skali trunkowości w tych innych, zapewne mieści się w średniej, ale są ponoć organizowane spotkanie muszkarzy i może łatwiej z kontaktem. Na pomoc Okręgu raczej bym nie liczył choć adresy niektórych Kól mogą się przydać www.pzw.krakow.pl/?pageid=1591
pozdr.
BT
|