Odp: Co sadzicie o serji zultej?
: : nadesłane przez
Jachu (postów: ) dnia 2005-01-30 11:51:36 z *.poczta.lublin.pl
Ale jaja. Z papierami, czy bez nich. Masz rację Pawełku - "są pewne granice, których przekraczać nie można". Dzieje się coś bardzo dziwnego od jakiegoś czasu. Ta przypadłość stała się tak powszechną, że trudno to pojąć. Kiedyś jak dziecię miało problemy z pisownią, to pani nauczycielka wyzywała od osłów i nieuków. Nie było dyslektyków! A przynajmniej nikt tego tak uczenie nie nazywał. Dzisiaj łatwo można się wytłumaczyć dyslekcją. Mam jednak poważne wątpliwości, czy wszystkie błędy da się tym wytłumaczyć. Jeszcze trochę i ktoś objechany za kiepskie muchy wstawione do katalogu FF, odpowie nam - cierpię na dysflytying, mam zaświadczenie, więc odwalcie się. Czasami bywam dysflycasterem. Wieszam sporadycznie muszki na drzewach. Ale nie zamierzam z tego powodu biegać do specjalisty. Samo przejdzie. Jak już wytną wszystkie drzewa nad Bystrzycą i Bystrą (tfu, tfu).