| |
Przechodząć do sedna mojego pytania. Czym jest podyktowana taka długość kija? Może chodzi oto że specyfika tej metody tego wymaga. Może przy krutszym kiju dużo trudniej nauczyć się rzucać? Będę bardzo wdzięczny jeśli ktoś mający już jakieś doświadczenie w temacie będzie chciał podzielić się swoimi spostrzeżeniami. Jeżeli pytanie było już poruszane będę niezmiernie wdzięczny za informacje na ten temat
Długo by mówić .Sam zauwazyłeś, że istotna może być specyfika metody lowienia. Różnica dzieląca spinning i muchówkę wynika między innymi ze znacznie wiekszej roli jaka spełnia kij muchowy w metodzie muchowej, a kołowrotek spinningowy w metodzie spinningowej. W muszkarstwie często kołowrotek jest li tylko magazynkiem linki, natomiast wędkarz kijem 'wykonuje całą pracę'
Kij o długości 2,75m jest takim własnie kijem uniwersalnym, pozwalającym na w miarę efektywne łowienie metodą suchej i mokrej muchy, krótkiej i dalekiej nimfy oraz na streamer. Dzięki tej długości możemy łatwiej posługiwac się kijem, zwłaszcza przy prowadzeniu całego zestawu - poprawianie linki na wodzie (mending), podrywanie linki z powierzchni, rzuty rolowane, bądź 'wyrywanie' tonącej linki z wody. Ułatwia również hol dając większą manewrowość. Z biegiem czasu, nabierając doświadczenia, bądź świadomie rezygnując z tej ogólnej uniwersalności możesz kupić bardziej specjalistyczne kije - od ultralekkich, króciutkich kijów do suchej muchy o długosci rzędu 1,80m, aż po specjalistyczne dwuręczne kije łososiowe do połowu w dużych rzekach o długości przekraczającej nawet 5 metrów.
Samego rzucania można się uczyć kijem krótszym, ale w naszych warunkach lepiej od razu zacząć od kija minimum 2,40m, a jeszcze lepiej wspomniany 2,75m
Pzdr,
Darek
P.S. Przegladanie forów jest na pewno przydatne, ale podstawy lepiej wyczytać z książek, bądź znaleźć sobie doświadczonego kompana, który Cie wprowadzi w tajniki muszkarstwa. Łłatwiej zrozumieć wtedy poruszane w wątkach problemy...
|