| |
Chyba nawet 14-15 lat temu. Oj narobiłem się kolegom tego paskudztwa za czasów pierszego pstrągowego łowiska komercyjnego na krakowskim Przylasku Rusieckim. A mylaru w sklepach nie było, trzeba było szmuglować z zagranicy, że nie wspomnę o mosiężnych główkach "spod lady".
A , czy mógłbyś wyjaśnić , jak wykonujesz formę rybki z drutu.
Z góry dzięki i pozdrawiam ::
|