| |
Jesli jest mowa o multiplikatorach muchowych to owszem sa takie kolowrotki.
Przewaznie 2:1, Hardy mial takie (i moze jeszcze ma).
Kolowrotki takie zaliczaja sie raczej do muszkarstwa lososiowego, kiedy to wlasnie chodzi o szybkie nawijanie linki w czasie holu ryby, np. jak odjazd lososia nagle sie zmienia w kierunku muszkarza. Oczywiscie w takim wypadku sciaganie linki reka jest jedynym "lekarstwem", ale multiplikator pomaga w szybszym nawinieciu linki przy najmniejszej okazji.
Kolowrotki lososiowe najwyzszej klasy jak Bogdan, Seamaster, Vom Hofe itp. sa przewaznie
multiplikatorami 2:1. Mowimy tutaj o kolowrotkach o duzej pojemnosci na linki klasy 7-10 dla wedek jednoreczych i 10-12, 13 dla dwurecznych (spey).
W muszkarstwie morskim multiplikatory sa raczej niezbedne w polowach ryb jak tarpon czy barracuda kiedy duzo zalezy od blyskawicznej reakcji wedkarza w czasie holu.
Ale kiedy celem jest wyholowanie ryb w rekordowych wymiarach i zapisanie ich do ksiazek rekordow to multiplikatory odpadaja. Kolowrotek musi byc 1:1 w takich wypadkach, bo inaczej rekord nie bedzie zaliczony. Take przepisy obowiazuja w muszkarstwie morskim w USA.
|