| |
Moze nie wyrazilem sie dosc scisle (polskiego nie uzywam na codzien od ponad osmiu lat, i to ze jestem wlasnie w Warszawie na Swieta jakos niewiele mi tu pomaga). Wiekszosc woderow dostepnych na rynku USA w cenie do 300 USD za pare jest produkowana w Chinach dla firm zachodnich, takich jak Cabela's, Simms, kto wie, moze nawet Orvis. W praktyce - produkcja ma miejsce w chinskich zakladach posiadanych przez tajwanskich inwestorow, ktorzy, z kolei zajmuja sie kontrola produkcji i dystrybucja. To co napisalem, wcale to nie znaczy ze wodery musza byc zle bo zostaly wyprodukowane w Chinach. Moga byc zle, gdy chinski wytworca lub tajwanski dystrybutor oszukuje kontrahentow sprzedajac wadliwe egzemplarze komu popadnie zamiast je zniszczyc. Mnostwo takiego wlasnie badziewia jest oferowane w Internecie na e-bayu. Niektore nawet calkiem dobre firmy wysylkowe w USA tez sie na to nabieraja. (Tu uwaga, co druga rodzina w USA podreperowuje budzet prowadzeniem malego rodzinnego biznesu, i ponad 50% takich biznesow posredniczy w handlu przez Internet. Przy takim natezeniu handlu trudno sie ustrzec podrobek). W zasadzie, mozna jakosc woderow sprawdzic przed wysylka do producenta, np. poprzez wywrocenie ich na lewa strone i napelnienie woda. No ale to podraza koszty. Z mojego doswiadczenia wynika ze Cabela's ma dobra kontrole jakosci towarow dostarczanych bezposrednio klientom indywidualnym. Jak to sie dzieje, ze wodery Cabela's kupione w Polsce - rzekomo - przecieraja sie szybko albo przeciekaja - nie wiem. Jesli tak jest, to najprawdopodobniej sa to - jak juz mowilem - wadliwe egzemplarze nieuczciwie wcisniete posrednikom i przez nich - sprzedawcom.
No to chyba tyle, mam nadzieje ze wyjasnilem. W Nowym Roku zycze tylko udanych zakupow! Tight lines!
|