| |
Witam
Na naszych wodach kardynałów i kropkowańców coraz mniej , a ja nie zamierzam rezygnować z muchy i zaczynam łowić na wodach stojących i tu zaczynają się schody bo wszyscy zalecają dalekie rzuty , ale nie każdy kij się do tego nadaje ,mam kilka wędek muchowych i mogę stwierdzić że wędka która jest super na rzekę jest do kitu na stawie przykład : Pflueger Supreme 3 m 7/8 AFTM (- już ją sprzedałem) na Bobrze do lipieni był super , pełna amortyzacja , nawet z małych nimf ryby w prądach nie spadały , ale na wodach stojących porażka bo miał za małą dynamikę aby daleko rzucić a o wyprostowaniu przyponu nawet nie mówię . . Miałem kiedyś Shakespeare 2,7 m 7/9 AFTM ( na ceramikach ) i bardzo ładnie oddawał linkę , ale niestety miał wypadek , teraz mam Dam Sumo 3,3 m 6/7 AFTM ( też na ceramikach ) i mimo że rzuca się nim całkiem daleko to wydaje mi się że jest za miękki ( nie ma dynamiki ale dobrze się holuje ryby )
Chciałbym poznać opinie osób łowiących na wodach stojących , jakich wędek używają , jakie wg. nich wędziska i do jakiej metody są najlepsze . Zaznaczam że chodzi mi o wędkę najlepszą do brodzenia .
Oczywiście zdaję sobie sprawę że trochę spłyciłem temat , ale w kilku zdaniach nie da się zadać wszystkich pytań jakie mnie nurtują w związku z tym tematem .
W tym roku w Helmutowie miałem w ręce Martina 2,85 m 7/9 AFTM i sprawiał wrażenie dobrego szybkiego kija ale cena 80 euro była trochę zaporowa - może bym się nawet skusił ale nie miałem przekonania czy na pewno będzie dobry ,
Proszę o opinie na temat jakiego kija kupić na wody stojące ( czy powinna to być wędka na ceramikach czy na eskach , czy powinien to być kij o akcji szczytowej czy może szybki parabolik itd ) , ewentualnie może ktoś ma odpowiednią wedkę na zbyciu za niewygórowaną cenę .
Za odpowiedź z góry dziękuję
Bandi
|