| |
Używam wersję midge.
Na razie nie miełem lepszego patentu do odhaczania w rękach.
Zdecydowanie widać, że coraz sprawniej nim się posługuję.
Trzeba go sprytnie umiejscowić na kamizece, by był pod ręką i nie przeszkadzał w łowieniu.
Wcześniej testowałem wypychacze Stonfo dla spławikowców i ketchum jest zdecydowanie lepszym rozwiązaniem.
Podczas treningu można bez kontaktu z rybą wyjąć jej muchę i to jest chyba najważniejsze.
Po dłuższym użytkowaniu, gdy moje przemyślenia będą poparte solidną praktyką napiszę konkretne rady dotyczące używania tego pożytecznego przyrządu.
Jesienią zdecydowanie wybrałbym midge, ale jak się pojawi większa mucha to może być praktyczniejszy średni rozmiar, a przy streamerze duży.
Niestety przydałby się ketchum regulowany, ponieważ 3 sztuki to już spory wydatek.
Chociaż jeden jesienią, drugi w zimie i trzeci na wiosnę i jakoś to przeżyjemy.
Pozdrawiam.
|