| |
No to już mam jakiś kierunek poszukiwania - rozwiązania problemu.
Jeszcze jedno pytanie mnie nachodzi ;
Zakładając że zrezygnuję z przyponu konicznego (Antropika), zastąpie to kilkoma przekrojami żyłek. Z tym że pierwsze łaczenie ze sznurem wykonam na zasadzie żyłka igła i wkłuje się w sznur i zawiąże. Odcinek 40 cm, wiązanie, i następny odcinek. Tak do momentu dojścia do 0,10.
I teraz tak; przy wszelkich zmianach nowej muchy, muszę skracać ten ostatni odcinek 0,10.
Tylko że po jakimś czasie, dochodzi chyba do sytuacji, że ten pierwszy odcinek (wiązany do sznura) będzie zbyt krótki.
I co wtedy?
Ucinać końcówke sznura? Abym mógł na nowo przekłuć igłą i zawiązać nowy przypon?
Czy może zostawić jedynie łacznik z pętelką?
|