| |
Przeglądałem ten filmik. Nie powiem, fajna sprawa.
Chciałbym dopytać o jedną kwestię. Otóż, machając suchą muchą, czasem przytrafia mi się że, przypon zapląta się o linkę. Dlaczego tak się dzieje? Co robie źle?
Wędka w klasie 6# sznur pływający RIO 6# przypon koniczny pływający Antropika, a do niego dowiązany przypon 0,10 (około 1-1,50m)
Jak już wspomniałem, zdarza mi się zaplątać końcówkę (0,10) o sznur (podczas wymachów), czego efektem są potem nacięcia w sznurze.
Stwierdziłem też że suche muchy nie podażają idealnie za przyponem ( albo jak bym to inaczej określił nie rozwijają się w ślad za końcowym przyponem).
Wygląda to tak że linka prawidłowo się prostuje (rozwija) a sam przypon z suchą muchą, po prostu (jakby zgaszony) opada na wodę.
Czyli wynika z tego że coś to jest nie tak....
Nie wspomnę już o tym że to nie mucha opada pierwsza na wodę, lecz linka a za nią przypon. Mucha zaś, na samym końcu...
Co jest nie tak? Co robię żle?
pozdrawiam
Andrzej
|