| |
Mieszkam w woj. opolskim. Od niedawna jestem zarażony muchowym wędkarstwem.
Kilka dni temu wybrałem się na klenie (Osobłoga) w okolicy Krapkowic. Mogę powiedzieć jedynie tak...
Najlepszy dzień w mojej karierze wędkarskiej (biorąc oczywiście pod uwagę/ spławik, spining itd.). No po prostu nie da się tego opisać. W niespełna kilka godzinek, około 20 kleni. A jak się szarpały (prrr) szalone... No po prostu 10/10. Brały na wszelkie suche z mojego pudełka! Miejscowy (przyszedł nałapać żywca na odrę) bezskutecznie siedział nad spławikem, aż w końcu podszedł do mnie i mówi ze on czegoś takiego jeszcze na oczy nie widział. Mile to bylo.
A teraz pytanie;
Gdzie najbliżej od Kędzierzyna-Koźla, jest możliwość brodzenia za pstrągiem/lipieniem?
pozdrawiam
Andrzej
|