| |
Ja jestem trochę profanem, ale do nimf używam zwykłej włóczki, po zmieleniu w młynku do kawy (takie elektryczne, wyjące badziewie). Wcześniej gdy nie miałem młynka robiłem dubbing kombinerkami- strzępiłem końcowy odcinek i tak po 10 minutach miałem na jedną nimfę
|