Odp: Przypony koniczne
: : nadesłane przez
Maciek Gorecki (postów: ) dnia 2004-07-20 03:38:47 z *.proxy.aol.com
Być może narażę sie wielu osobom, ale moim zdaniem plecione pływajace przypony koniczne to zbędny wybryk fabryki. Pływające przypony koniczne niepotrzebnie zwiększają opór powietrza podczas rzutu a tym samym utrudniają prawidłowa prezentacje suchej muchy. Zwykły przypon koniczny z żyłki (węzłowy lub bezwęzłowy) pływa wystarczajaco dobrze a przy tym bardzo łatwo dobrac/eksperymentować z grubościami zyłki w stosunku do numeru sznura i wielkości muchy.
Pomijam już kwestie prawdopodobienstwa spłoszenia ryby.
Niektóre przyponowe wynalazki bartdzo lubię (przypony tonące tungstenowe), pływajacą plecionkę uważam jednak za gadget utrudniajacy łowienie. Piękno muszkarstwa- zwłaszcza suchej muchy- polega na jej prostocie, a wręcz ascezie;... nie komplikujmy... Maciek Gorecki