| |
Panie Maćku-to całkowite nieporozumienie. Mam nadzieję, że Marcin Lewandowski zrozumiał. To było skierowane wyłącznie do niego. Po tym jak namawiał do chodzenia z uszkodzonym wędziskiem do producenta i sugerował, że jego sprzęt nie ma prawa się uszkodzić.
Pozdrawiam Pana i Marcina Lewandowskiego.
PS-sam jestem od wielu lat szczęśliwym posiadaczem wędzisk z USA (choć akurat nie Scottów) i nie miałem zamiaru dyskredytować tego, czy innego producenta.
|