| |
Jasne, że nie Łupawa, nie Drawa, Kaczawa i nie Skawa. Tylko ta -wa, na którą masz znacznie bliżej. Kiedyś słynęła z dużych potoków, ale teraz widać tam także ładne lipienie i najważniejsze, że chyba mało ludzi je tam łowi. Szczęśliwiec z Ciebie-Grzesiu, masz szansę połowić "dziewicze" lipionk i!
Pozdrowionka-Jachu
PS: moje gratulacje. Będziesz chyba następnym, który więcej "kręci" niż łowi !
A frotki podbiera się nie żonom, a córkom (bezpieczniej i większe szaleństwo kolorów). Jak jej nie masz-jakoś skombinuj.Tylko się przyłóż, bo mój kolega załatwił sobie syna dopiero za piątym razem. Najlepszym źródłem wełenki na Szajnikówki jest chyba sklep SanSport w Dynowie (zadzwoń-bodaj 016-652-14-88, pewnie chętnie pomogą).
|