Odp: Jaxon Orion 270 cm #4
: : nadesłane przez
Grzes D (postów: ) dnia 2004-04-26 10:37:15 z *.kielce.sint.pl
Co do snobizmu to uwazam ze nie ten jest snobem kto kupuje wedke za 3000 bo go stac i ta wedka mu sie podoba ale ten kogo nie stac a chce sie pokazac.
Mam Jaxona bo to szczyt moich mozliwosci i jakos sobie nim rzucam bez wiekszego dyskomfortu. Natomiast uwazam ze sama wedka nie lapie ryb tylko czlowiek i nawet wydajac 100 000 za wedke a nie posiadajac umiejetnosci mozna nic nie zlapac. A yto ze jedna wedka jest np lzejsza o 3,78 grama to nad woda nie ma az takiego wielkiego znaczenia bo jak mnie reka zaboli to siade na trawce zapale faje i odpoczne.
Wracajac do obrony "snobow" to jak by mnie bylo stac to bym jezdzil Mercedesem a nie Fiatem nie ze snobizmu tylko dla wygody trwalosci i estetyki. Tak czy siak i snob i ubogi wedkarz stoja obok siebie np w Dunajcy i razem lapia takie same ryby.Potem wychodzac na brzeg zagladaja do pudelek wymieniaja uwagi i ida na . Tak ja to widze i taka jest moja wizja wedkarstwa nie tylko muchowego. A faktem jest tez to ze po jakiego grzyba ciagac piekna wedke po krzakach skoro jest taki Orion czy Syrius ktorego nie szkoda na taki surwiwal . Z reszta sprzetu jest tak samo. Po co kupowac oddychajace neporeny jak sie ma gumowe wodery? Dla komfortu........ i mody bo nie powie mi nikt ze patrzac na muszkarza wystrojonego jak z katalogu dobrej firmy nie chcialby wygladac tak samo.
Dobrze ze ryby nie znaja sie na tych sprawach i poprzestaja na liczeniu odnozy muchom bo wtedy nie zlapalbym zadnej ryby.
Pozdrowienia dla snobow modnisi i dla tych ktorych tak jak mnie nie stac na to zeby byc snobem i modnisiem.
Grzes