| |
Ja swoją zabrałem kiedyś nad staw hodowlany gdzie wolno łowić karpie – wszystkie ryby wyciągnęła sama a ja stałem tylko z podbierakiem. Efekt był doskonały – polecam.
A z drugiej strony parę damskich czasopism, termos z kawą i leżak, ewentualnie koc też dają pożądany rezultat i nawet na zegarek nie patrzyła.
|