| |
Mysle że z ta czystoscią wody to tez prawda. Na Narwi jeszcze nie jest tak źle, ale w Wisle bym chyba swojego sznura nie umoczył.... Poza tym najczęsciej lowiłem w małej płynącej przez łaki i krzaki jelcowej strudze, a dla sznura to była masakra: trawa, osty, krzaki itp. więc jesli ktos łowi "z wody" w szerokich rzekach to linka będzie na pewno trwalsza.
|