| |
Czesc,
Zgadza sie, siedze wStanach i od czasu do czasu lowie pstragi w okolicznych rzekach.
Na White bylem raz, rok temu zima. Lowilem ponizej Taneycomo Dam. Zlowilem kilkanascie pstragow w tym 60-taka na such muche "Crackle back" n 14-tce. Tak nawiasem mowic to ta prosta much jest jedna z bardziej popularnych w nasym regionie.
Taneycomo (white) to dosc dziwna rzeka. Najwiekszy mankament - za duzo ryb. Mowie powaznie, pstragow jest sporo, widac je wszedzie, co jeszcze dzieniwjsze nie sa wogole plochliwe. Moim zdaniem odbiera to urok lowienia. Co ciekawe, wcale nie jest latwo je zlapac i chyba tylko dla tego warto tam jezdzic. Pstragi sa dosc wybredne i biora glownie na male muchy imitujace ochotki, bo to jeden z dominujacych bezkregowcow w Taneycomo. Lowi sie tez na kileze i cos w rodzaju naszej osliczki Sawbug. Dosc popularne sa polowy w nocy na streamera, wtedy pada sporo grubych potokow i teczkow. Dominujace przynety to duze zonkery i inne imitacje glowaczy.
Mysle ze White jest ciekawasza na odcinku plynacym przez Arkansas niz Missouri, gdzie obsecie mieszkam. NIestety do Arkansas jeszcze nie dotarlem. Moze tej wiosny???
Nad Taneycomo planuje wkrotce wybrac sie ponownie tej zimy.
Na temat North Fork nie wiem za wiele. Lowilem raz. Za to czesto lowie na Niangua river, Current River, i w Bennett springs, jesli te nazwy cos ci mowia. Najlepiej znam Niangua. Mniej ryb, ale tez i mniej ludzi, zwlaszcza zima. Lowi sie glownie teczaki.
To tyle
Pozdrawiam.
Przemek
|