| |
Mam pytanie: czy zwykła sierść np. z królika nadaje się na dubbing, czy musi ona być specjalnie przygotowana, a jeśli tak to jak to zrobić?
Wszystko co przed śmiercia miało cztery łapy się nadaje A królik jak najbardziej...
Trzeba ją (sierść) pociąć nożyczkami na pół centymetrowe kawałki i wrzucic na chwile do młynka (ten od kawy). Można mieszać też klasycznie w palcach, ja tam wolę młynek... Gdy zetniesz tylko górę bedziesz miał dubbing bardziej ościsty, gdy podbicie to bardziej puchowy... Można i trzeba kombinować z różnymi mieszankami z udziałem zająca. Można dodać wełnę pociętą wcześniej drobno i zmieloną, sierść lisa, tchórza, nutrii, fokę, sarnę, kreta, piżmaka, psa... słowem co Ci wpadnie pod rękę... czy pod samochód
Ja najbardziej cenię sobie białego królika do rozjaśniania wszelkich dubbingów i w "zajęczym" kolorze na przody-odnóża do wszelkich chruścików. No i barwione... pomarancz, oliwka, mahoń... na kiełze.
Warto też ożywić dubbing niewielka ilością syntetycznych błyszczących dodatków, w podobnym kolorze lub wprost przeciwnie...
Pole do eksperymentowania jest bardzo szerokie...
Pozdro-Witek
|