| |
Ja chyba zacząłbym od suchych, klasycznych ze skrzydełkami z kaczki - ot takich Blue Dun.
Choć proste nimfy są bardzo łatwe do wykonania, to jesli nauczysz się dobrych podstaw to łatwiej będzie ci się przesiąść na trudniejsze muszki a proste nimfy nie sprawią już żadnego problemu. Najlepiej jakbyś znał kogoś kto poprowadzi cię krok za krokiem. Gdy ja kogoś uczyłem, to zawsze zaczynałem od klasycznych suchych. Wydaje mi się że na ich podstawie najłatwiej pokazać wiele cennych "myków". Jesli uczysz się sam to może i lepiej zacząć od najprostszych nimfek. Ale uwaga nimfy ( np jętki) wcale nie są takie proste, a ponadto mogą utrwalić złe nawyki np bardzo dużą główkę, która w nimfach uchodzi lub jest pożądana, a w innych muszkach przeszkadza.
|