| |
Zgadzam się że taki sposób łowienia nie ma nic wspólnego z wędkarstwem muchowym. Ja ogólnie nie lubię łowić na nimfe, jest to metoda po którą sięgam na końcu. Po wielu próbach na moim łowisku doszedłem do wniosku że ryby atakują przynęty które pewnie utrzymują się tuż przy dnie. Od początku łowiłem na streamera prowadzonego na lince WF6 stopień tonięcia. Taka linka nie gwarantowała mi prowadzenia streamera cały czas przy dnie podczas szybkiej i znacznie podwyższonej wody w rzece. Na dowód moich słów, złowiłem pierwszą rybę dopiero wtedy gdy do streamera dołożyłem ołowiu. Stwierdziłem że spróbuję teraz złowić na lekkiego streamera ale bez rezultatu do dziś. Potrafiłem długo chodzić bez kontaktu z rybą. Nie przejmuje się takimi porażkami dopóki gdy nie zobaczę że ktoś w prosty sposób ( ciężka nimfa) łowi te ryby.
|