| |
Kupowanie iluś tam wędek to ślepa uliczka o czym sam się przekonałem. Ważna jest umiejętność czytania wody i odpowiedniego prowadzenia odpowiedniej przynęty, co w większości przypadków można załatwić jedną wędką. Reszta czyli wyrafinowana technika kosmiczna, grafity X generacji, pięć wędek na plecach, piersiach, w majtkach to marny i śmieszny dodatek.
Scott S3 9" #4. Genialna wędka do wszystkiego.
Pozdrawiam.
|