| |
Nie chciałbym tworzyć teorii spiskowych, ale to prawie tak wygląda, jakby wymieniąjacy wstawił Ci tą samą uszkodzoną przelotkę, a wcześniej czymś odprysk zamaskował, no chyba, że starą przelotkę otrzymałeś z powrotem do ręki.
Jako zabezpieczenie tymczasowe przed korozją to jedyne co nasuwa mi się na myśl to dać na odprysk kroplę srebrzanki i potem kroplę żywicy epoksydowej lub innego dobrego lakieru.
jeżeli o to miejsce nie ociera linka to nie powimmo być ryzyka jej uszkodzenia i wada ma charakter drobnej estetycznej.
Pozdrawiam
P. S
Cenię sobie wszystkie przelotki H&H poza wlotowymi- nie podobają mi się.
|