| |
mam pytanie-pytania do ludzi znajacych sie na przepisach i chcacych zmieniac swiat.czy ktos jest w stanie wytlumaczyc mi w jakis racjonalny sposob, dlaczego w polsce lowienie z indykatorem jest zabronione, a caly swiat ( albo wielka jego czesc) nie widzi w tym nic zlego?
Pozwól Marcin że Ci wyjaśnię...
Cały cywilizowany swiat uzywa indykatora jako wskaźnika położenia much, pozwalającego ludziom o słabszym wzroku lub na duzych odleglościach czy też w warunkach słabego oswietlenia ( swit, zmierzch itp) na w miare komfortowe łowienie...
W polsce jak sam widzisz często po dyskusjach na tym forum ludzie kombinuja jakby tu najprościej i omijając przepisy ( wg. zasady "co nie jest zabronione" ) za wszelką cenę dorwac się do ryb...
Czy zadaniem indykatora jest utrzymanie nimf na okreslonej głebokosci czy tylko wskazanie miejsca ich prowadzenia i ułatwienie zauważenia brania??
Śmiem twierdzić że w skrajnych przypadkach byłoby to łowienie zestawem żyłkowym z wielka gulaja pływającej plasteliny z podwieszonymi pod nia ciężkimi muchami...
Poza tym indykatory sa z pianek włókienek i innych materiałów...
Więc dlaczegóż by nie z balsy skoro dobrze pływa (niech mi ktos poda sensowny opis czym jest spławik i dlaczego nie rózni się taki opis od tego jak mozna opisac indykator)
Wiele sie tu pisze o ograniczeniu presji, etyce itp...
Czy dopuszczenie zgodnie z regulaminem do takich wynaturzeń metody muchowej nie byłoby działaniem odwrotnym??
Polskie społeczeństwo w znakomitej większości nie dojrzalo do takiej liberalizacji i uproszczenia przepisów jakie obowiązuja w zachodnich cywilizacjach....
|