| |
Moja sytuacja jest podobna, tzn. moja wada wynosi -2,5D. Soczewki o stałym zabarwieniu z filtrem polaryzującym to jest minimum niezbędne. Wydaje mi się jednak, że dla komfortu użytkowania oraz zdrowia oczu j(które przecież nie są super sprawne, gdyż mają wadę i swoje lata) filtr tzw. antyrefleks jest konieczny. Usuwa on liczne refleksy światła na wewnętrznej stronie soczewki okularów, a podczas aktywnego spędzenia czasu na zewnątrz, zwłaszcza w dzień słoneczny jest ich bardzo wiele (np. odbicia światła od powierzchni wody podczas brodzenia). Fotochromy to już inna "bajka", również cenowa.
Pozdrawiam. Robert
|