| |
"Bo bracia Steffen napisali, że w kategorii akcji medium slow, krótkich odległości oraz lekkich linek ich wędki szklaki stanowią doskonały wybór.. I że kochają te wędki. "
A jak mieli napisać o własnych dzieciach? W dodatku jedynych żywicielach rodziny.
Nie sugerujmy się zbytnio tym, co piszą producenci. Mnie przekonały opinie użytkowników na kilku amerykańskich forach. Wielu z nich ma w swoich kolekcjach praktycznie wszystkie liczące się szklaki. Łącznie z wyrobami jeszcze z lat czterdziestych. Opinia, że blanki Marka Steffena, to najlepsze szklaki w historii powtarza się bardzo często. Mają tylko jedną wadę. Zupełnie nie nadają się do ciężkiej nimfy. Może dzięki temu dożyją tak sędziwego jak Phillipsony i inne klasowe szklaki.
|