| |
Moja opinia : Nie znam sie wogole na wedziskach, ale uważam że nie należy się sugerować tylko i wyłącznie marką. Oczywiście "szlachectwo zobowiązuje" co nie znaczy, że koniecznie jest lepsze zawsze i w każdych warunkach. Nie ma się też co wstydzić że łowi się jakims "noname'em" albo drugim garniturem...Tak samo w drugą stronę - widziałem już kolesi ubranych w markowy sprzęt że opłacałoby się na nich napaść a mieli dwie lewe ręce do tego hobby.Chyba najistotniejszy jest fakt jak Ci się taką wędką macha i czy Ci pasuje (patrz przyklad ktory opisal kolega powyzej). Oczywiscie nie zawsze można dotknąc i przetestować to co się chce kupić - wiem znam ten bol z autopsjii ;/. Jest jeszcze jeden aspekt podejścia do takich zakupów,,,ktory najbardziej mi sie podoba ...Czasem po prostu chcę się mieć w swojej kolekcji taki a nie inny kijek i tyle.Jest jakis niezwykły, albo kultowy, albo ma niespotykany design, albo jakies fantastyczne parametry. Kupujesz siódmą albo ósmą wędkę...wszyscy się pytają - no po co, po co...? Jak to po co...fajna jest .
pzdr
M
O
|