| |
Inaczej, to nie że nie mam na takie bzdury - bo to zaakcentowałem tak, jakbym tym gardził - tylko mnie na to nie stać. Ot cała prawda. Jak wydam kasę na opłaty, sprzęt i wyjazdy, to skarbnica jest pusta, więc jeżdżę w tym co mam, czyli neoprenach lub gumowych spodniobutach. Zatem pocę się i mam czasem wilgoć przy skórze, ponieważ mi nie starcza. I nic męskiego w braku kasy nie widzę. Szkoda... przydałoby się trochę więcej grosza, kurde no...
Ale jak chłopaki mają więcej kasy - czego życzę każdemu - niech łowią w dobrej odzieży i się dobrze w tym czują. Jak zarobię więcej, być może też nad tym pomyślę. Na razie wilgoć mi tak bardzo nie uwiera, ale to jest tylko psychologia. Gdybym wiedział, że mogę na to wydać pieniądze, pewnie zaczęło by mi to przeszkadzać i w końcu pewnie powiedziałbym sobie, a co tam, niech będzie i jakaś fajna odzież. Wątpię ponadto aby użytkownicy takich nowoczesnych materiałów się w tym źle czuli. Jest im na pewno lepiej niż mi. A ja, jako że nie mam kasy, nie myślę o tej wilgoci, bo szkoda mi czasu na myśleniu o rzeczach aktualnie nieosiągalnych.
|