| |
Proszę o opinie Kolegów dotyczącą gwarancji i kosztów poniesionych z tytułu jej wnoszenia na towary zakupione w sklepach typu taimen, orvis, vision.
Otóż w taimeniu dowiedziałem się, że na zakupiony sprzęt w przypadku jego reklamacji, nawet gdy gwarancja zostanie uznana, będę musiał zapłacić koszt przesyłki do USA w obie strony (np sage)- czyli około 50 euro. Podobnie sprawa wygląda ze sprzętem produkowanym w Europie (np loop). Dlaczego poruszam ten temat, bo otrzymując wieczystą gwarancję, czy też nawet 5 - letnią - wartość takiego sprzętu po kilku latach spada kilkukrotnie, a jego ewentualna reklamacja mija się wtedy z celem, bo koszt poniesiony za transport może być zbliżony do wartości reklamowanego sprzętu. Czy nie powinno być tak, że sprzedawca w przypadku uzasadnionej reklamacji sprzętu, w ramach umowy z producentem, odpowiada za jego transport? W tym wypadku bardzo podoba mi się oferta orvisa na wędki, bo jeśli nawet ją połamię po wielu latach użytkowania to dostanę nową, lub inną tej klasy, tak przynajmniej twierdzą pracownicy firmy orvis.
Proszę o komentarz, czy jest to normalne, tego typu postępowanie?
W katalogu firmy "taimen" nie ma informacji o tym, że w przypadku reklamacji za odesłanie sprzętu odpowiada jego właściciel!
Nie wiem jak obecnie jest w firmie hurch, ale kiedyś wymieniono mi szczytówkę bez dodatkowych kosztów, zapłaciłem tylko za jej wartość - bez kosztów transportu.
Pozdrawiam
R.B.
|