| |
Mam takie imadło. Bardzo je sobie chwalę, chociaż ma parę niedoróbek.
Ma luz na "pokrętle" do obrotu szczękami. Tzn. spasowane jest dobrze. Nie ma luzów.
Luz jest na mocowaniu samego pokrętła do osi. Na próbę "uszczelniłem" mocowanie kawałeczkiem foli aluminiowej i przeszło. Druga wada dotyczy mocowania. Mam wersję z clampem (przykręcane do blatu). Pionowa oś jest skręcana z dwóch części. Lubię mieć imadło dość wysoko nad stołem i w tych właśnie wyższych położeniach ma minimalny luz na mocowaniu w clampie. To w sumie drobiazgi, ale szkoda. Bez tego bylby idealnie. Poza tymi dwoma drobiazgami jest świetne. Ma dodatkowy , w porownaniu do większości tego typu imadeł, przegub w cześci między korpusem a szczękami. Umożliwia on takie ustwienie szczęk, jak się komu widzi. Jestem bardzo zadowolony, z drobnym ale. Z drugiej strony jest tańsze niż imadła z najwyższej półki.
Było w Sportfish'u.
Pozdrawiam
Paweł
|